wiosna

Wiosna, Wiosna, Wiosna! Chciałoby się krzyknąć: Nareszcie! Oczywiście wszyscy cieszymy się z nadejścia tej najpiękniejszej dla wielu pory roku, jednak niesie ona za sobą pewne powikłania, których przetrwanie dla niektóych jest niezwykle ciężkie. Mowa oczywiście o Przesileniu Wiosennym. Czym jest to zjawisko, o którym tyle w tym okresie się mówi?

Przesilenie wiosenne nie jest chorobą, tylko zbiorem objawów nasilających się wraz ze zmianą, jaką jest przejście z okresu jesienno-zimowego do wiosenno-letniego. Jeszcze kilka lat temu jego objawy niebyły aż tak rastyczne, jednak na ich nasielenie wpływają m.in. centralne ogrzewanie, klimatyzacja, czy chociażby przetworzone pożywienie.

Do najczęstrzych objawów przesilenia zaliczyć możemy: senność, bóle głowy i mięśni, zmęczenie, osłabienie i rozdrażnienie. Jak więc je złagodzić? Przede wszystkim ogromny wpły na to ma odpowiednia dieta. Brak świeżych owców i warzyw powoduje, że często sięgamy po te niezdrowe weglowodan, m.in. chipsy, frytki, słodycze, które powodują osłabienie i lenistwo.

Przesilenie wiosenne to inaczej równonoc wiosenna. W tym roku wypada ona 20 marca. Oznacza to, że od dzisiaj noc zaczyna robić się krótsza. Dzisiejszy dzień będzie trwał dokładnie 12 godzin i 7 minut.

 

Przesilenie wiosenne a odpowiednia dieta

Kasze – mają właściwości odżywcze i lecznicze, bowiem zachowują w sobie wszystkie składniki potrzebne do wzrostu rośliny (w końcu to nasiona i ziarna). Rozdrobnione ale nieprzetworzone ziarna zawierają m.in. witaminy B1, B2, B6, Wit. E, PP, kwas foliowy, potas, fosfor, magnez, cynk, żelazo, wapń i krzem. Są też bogate w błonnik, a ten, jak wiadomo, wymiata z układu pokarmowego zbędne produkty przemiany materii. Obecna w kaszach skrobia rozkłada w organizmie glukozę potrzebną do funkcjonowania organizmu.
Kasze są lekkostrawne, odżywcze, dostarczają energii nie obciążając przewodu pokarmowego. Pod warunkiem jednak, że nie zalejemy ich ciężkim sosem. Polecane są osobom z nadciśnieniem tętniczym, anemią, osobom cierpiącym na zaparcia, diabetykom, jednak osoby z wrzodami żołądka, refluksem i cierpiące na zgagę powinny uważać z jej spożywaniem, kasze bowiem podrażniają śluzówkę jelita osób chorych.
Ryż brązowy i dziki – ryż dziki jest w rzeczywistości wodną trawą (zwaną też wodnym owsem), którą żywili się rdzenni Indianie, „ryż” ten ma niezwykłe właściwości odżywcze, jest bardzo bogaty w białko, potas i fosfor a także witaminy z grupy B (odpowiedzialne m.in. za dobry nastrój). Ryż brązowy ma nieprzetworzone ziarna, co gwarantuje większe wartości odżywcze od ryżu polerowanego (białego) – więcej białka, żelaza, wapnia i witamin z grupy B.
Orzechy – choć wysokokaloryczne, są źródłem wielu bogactw – zbawiennie wpływają na naczynia wieńcowe, mają dużo Wit. E „walczącej” ze złym cholesterolem, zawarte w nich nienasycone kwasy tłuszczowe działają przeciwzakrzepowo, a kwas foliowy wpływa korzystnie na pamięć. Samopoczucie poprawiają też obecne w orzechach witaminy z grupy B, fosfor, miedź i magnez.
Chleb pełnoziarnisty – jest bogaty w błonnik, który wiąże i usuwa z organizmu zbędne lub szkodliwe substancje, pęcznieje wchłaniając płyny co daje poczucie sytości i ułatwia trawienie.
Ryby – zamieńmy choćby trzy mięsne posiłki w tygodniu rybami. Ryby bowiem dostarczają kwasów tłuszczowych Omega-3, które zmniejszają ryzyko zachorowań na nowotwory, poprawiają kondycję i wygląd skóry, wzmacniają układ odpornościowy, dobrze tez wpływają na wzrok, pamięć i układ nerwowy.
Pamiętajcie również o aktywności fizycznej. Wyjazd do sklepu zastąpcie krótkim spacerem, wyprowadź rower z garażu, ciesz się słońcem i ładuj Witaminę D!
(Na podst. www.swiat-zdrowia.pl)